Dla prawdziwych smakoszy jest to cały rytuał, bez którego przyjemność z picia wspaniałej single malt lub single cask nie będzie ta sama. Idąc ich tropem, warto sprawdzić, jak to robić, aby poznać całą paletę smaków najsłynniejszego alkoholu świata.

Szkło do tego celu musi być odpowiednio grube i ciężkie. Specjaliści mówią o takim, że „dobrze leży w ręce”, ale chodzi głównie o to, aby ekskluzywne szklanki do whisky miały na tyle grube ścianki, by szkocki trunek nie rozgrzewał się, gdy jest trzymany w dłoniach.

Można zapytać: w czym problem, przecież przy serwowaniu whisky on the rock, lód zapobiegnie temu zjawisku? Odpowiedź brzmi: tak, ale dla wielu znawców złoty trunek podany w szklance z lodem to świętokradztwo. To sposób polecany tylko dla najtańszych whisky marketowych. Zimno zamaskuje słabości ich bukietu.

Whisky premium serwuje się więc w temperaturze pokojowej, czyli ok. 20 stopni Celsjusza, co wyzwoli wszystkie aromaty w niej zawarte.

Luksusowe szklanki do whisky

Wybierając komplet ekskluzywnych szklanek, które mają służyć do picia trunków z wyższej półki, lepiej postawić na grube szkło, np. kryształowe, które przeżywa obecnie swój renesans, albo bez zdobień, ascetyczne. Niezwykle prestiżowy sposób serwowania whisky to nalewanie jej do kieliszków z pokrywkami, stosowanych na degustacjach.

Ile single malt lub blended nalać, aby goście nie uznali gospodarza za skąpca, albo przeciwnie – aby nie wyszedł on na nieobeznanego ze sposobami serwowania whisky? Polecana ilość to 20-30 mililitrów alkoholu na szklaneczkę. Tyle wystarczy, aby zaspokoić zmysł smaku i węchu najlepszego znawcy starzonego alkoholu ze Szkocji.