Po dekadach nadmiaru ozdobników dziś w modzie jest otoczenie raczej pełne ładu, ascetyczne i bez wielu bodźców wzrokowych. Jak ten efekt uzyskać?

Jeszcze czterdzieści lat temu żaden szanujący się dom nie mógł się obyć bez zasłon, najlepiej ciężkich i kwiecistych. Dziś mało kto decyduje się na kilometry tkaniny na oknach. To tylko przykład, ale dobrze pokazuje, że trendy wnętrzarskie są dziś z innego świata.

Efekt nowoczesności paradoksalnie zapewnia inspiracja modą z lat 60. To wówczas w jasnych wnętrzach trzymano ekskluzywne komody lub szafki z frontami o winylowym połysku, a do ozdoby służyły jedynie designerskie przedmioty typu wyciskarki do cytrusów Philippe Starcka.

Nowoczesne meble – jakie są?

Mają one za zadanie raczej wtapiać się w otoczenie niż je zagracać. Ekskluzywne komody nowoczesne, szafy przesuwne, czy bieliźniarki mają z reguły jednolite fronty bez ozdób, rzeźbień, czy choćby uchwytów. Stara komódka gdańska z rzeźbionymi puttami raczej zrujnuje efekt trendy wnętrza, niż go zbuduje.

Meble takie, jak luksusowe komody nowoczesne stoliki czy bieliźniarki, jeśli są w zdecydowanych kolorach, wymagają stonowanego, najlepiej matowego tła. Klasyczne białe ściany sprawdzą się najlepiej. Z kolei meble w stonowanych kolorach otwierają możliwości w zakresie wyboru koloru tła.

Jednak niekoniecznie – prawdziwie nowoczesne wnętrze to takie, w którym główną rolę grają tylko subtelne kontrasty: światło-cień i błysk-mat, bez nadmiaru kolorów, stert poduch, wzorzystych tapet, czy kolekcji porcelanowych figurek na komódce.